Zimowy plan na cellulit

zimaZima zbliża się wielkimi krokami. Co prawda już teraz zakładamy takie ubrania, które pozwalają ukryć wszelkie niedoskonałości skóry, lecz za kilka miesięcy znów przyjdzie lato. I znów będziemy wstydziły się pokazać na plaży w strojach kąpielowych. Dlatego też, by nie popełnić błędu z zeszłego roku,  warto wykorzystać nadchodzącą zimę na walkę z cellulitem. Dzięki temu za kilka miesięcy – gdy nadejdzie lato – pokażemy swoje nogi, brzuch i ramiona bez żadnego skrępowania. Od czego zacząć nasz zimowy plan na cellulit?

Celuj w przyczyny cellulitu

W pierwszej kolejności należy sięgnąć po te metody walki ze skórką pomarańczową, które będą celowały nie w objawy, lecz w przyczyny. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że skórka pomarańczowa faktycznie zniknie i się nie pojawi.

Co zatem należy robić? O ile z zawirowaniami hormonalnymi oraz czynnikami genetycznymi ciężko będzie wygrać, o tyle nie ma nic trudnego w przyspieszeniu spalania tłuszczu, wzmocnieniu i uszczelnieniu kruchych ścian naczyń włosowatych, usprawnieniu krążenia. To zaś można osiągnąć na wiele różnych sposobów.

Warto jednak pamiętać, by nie skupiać się wyłącznie na zwalczaniu przyczyn. Istotne jest również działanie skierowane przeciwko objawom. Chodzi o to, by jednocześnie zwiększyć elastyczność skóry i ją ujędrnić.

Krok 1. Na cellulit – zimowe szaleństwo

Jeśli chcesz zwalczyć cellulit zimą, postaw na aktywność fizyczną. Zamiast pocić się i spędzać czas w siłowni czy na zajęciach fitness, warto postawić na sporty zimowe.

Narty to doskonały sposób na to, by zredukować nadwyżkę energii, doprowadzając od ujemnego bilansu energetycznego. Jest to związane nie tylko z aktywnością, ale również panującą minusową temperaturą, która powoduje, że organizm – by nie było nam zimno – musi wytworzyć znacznie więcej ciepła, co również powoduje utratę energii, szybciej doprowadzając do ujemnego bilansu energetycznego.

Jeśli nie umiemy jeździć na nartach, warto postawić na łyżwy. I w ten sposób pozbędziemy się zbędnych kalorii, usprawnimy krążenie, a jednocześnie wspomożemy metabolizm. W ten sposób zadbamy o to, by zwalczyć nie tylko objawy, ale przede wszystkim przyczyny cellulitu.

Można też zjeżdżać na sankach, zabawić się w wojnę na śnieżki – wszystko, co z zimowym szaleństwem związane jest dozwolone. Najważniejsze, by się ruszać. A to dlatego, że aktywność fizyczną w redukcji skórki pomarańczowej jest niezwykle istotna. Dlatego też trzeba na nią postawić. Bez niej szanse na wygraną w walce z nieestetycznym defektem wcale nie są takie duże.

Krok 2. Odpowiednia dieta

Latem o figurę znacznie łatwiej zadbać. A to dlatego, że upały sprawiają że nie chce nam się jeść, tylko pić. Zimą jest jednak odwrotnie – siedząc w domu przed telewizorem zajadamy się tuczącymi przekąskami i daniami, by zgromadzić tkankę tłuszczową, by było nam dużo cieplej. Tymczasem jest to błąd, którym płacimy latem – pojawia się skórka pomarańczowa.

Dlatego też bardzo ważne jest, by to przede wszystkim zimą zadbać o właściwe odżywianie. Trzeba przede wszystkim postawić na owoce i warzywa. Co prawda zima nie jest może najlepszym sezonem, aczkolwiek to dobry okres na cytrusy, które – dzięki zawartości sporej dawki witaminy C – w walce z cellulitem są niezastąpione (warto pamiętać, że witamina C jest „zabójcą” tłuszczu).

Warto wyeliminować słodycze, po które chętnie sięgamy podczas zimowej chandry. Tymczasem warto pamiętać, że takie niezdrowe i tuczące przekąski można z powodzeniem zastąpić innymi produktami – chociażby wspomnianymi wyżej owocami bądź nawet orzechami.

Nie należy zapominać o wodzie mineralnej (gazowanej lub niegazowanej), która jest doskonałym narzędziem oczyszczającym organizm. Wypłukuje z nas wszystkie zbędne produkty przemiany materii, które są przyczyną obrzęków, uciskających między innymi komórki tłuszczowe.

Krok 3. Aromatyczne kąpiele

Gdy za oknem zima, warto postawić na aromatyczne kąpiele, które – z dodatkiem odpowiednich specyfików – mogą przyczynić się do likwidacji skórki pomarańczowej.

Wylegiwanie się w wannie wspomoże walkę z cellulitem pod warunkiem, że do wody dodamy olejki eteryczne bądź ziołowe napary. Wszystkie składniki muszą jednak działać antycellulitowo, pobudzając krążenie, wzmacniając i zwiększając szczelność ściany naczyń włosowatych.

Wchodząc do wanny, należy pamiętać, by woda nie była zbyt gorąca (max 39o Celsjusza). Nie można też zbyt długo wylegiwać się w wodzie.

Warto na zakończenie wykonać serię naprzemiennych okładów raz z ciepłej, raz z zimnej wody. W ten sposób przyczynimy się do usprawnienia krążenia.

Krok 4. Działaj kosmetykami

Nie tylko latem, ale również zimą nie można zapominać o dobroczynnym działaniu, jakie posiadają kosmetyki na cellulit. Takie specyfiki zawierają wiele dobroczynnych substancji, które wspomagają walkę ze skórką pomarańczową.

Istotne jest jednak to, by pielęgnować skórę codziennie, a już na pewno po kąpieli aromatycznej i naprzemiennych okładach wodnych. Wtedy bowiem skóra jeszcze lepiej chłonie dobroczynne składniki kremów.

Krok 5. Poznaj moc antycellulitowego lasera

Jeśli nie wiesz, co chcesz otrzymać „na Mikołaja” lub pod choinkę, może poprosisz o antycellulitowy laser do domowego użytku? Jest to niezwykle przydatne urządzenie, które pozwala na znacznie szybszą likwidację skórki pomarańczowej.

Okazuje się, że zaledwie 10-minutowe seanse laserowe pozwalają uzyskać zadowalające rezultaty. Laser rozbija grudki tłuszczu, a serum kofeinowe wspomaga ten proces, potęgując działanie urządzenia.

Comments are closed.