Laserowa lipoliza sposobem na cellulit?

Skórka pomarańczowa to defekt, z którym borykają się miliony kobiet na całym świecie. Choć nie zagraża ona zdrowiu, wygląda mało estetycznie, co często prowadzi do kompleksów. O ile jej obecność wcale nie jest trudno, tak walka z cellulitem może doprowadzić do „białej gorączki”. Choć sposobów likwidacji skórki pomarańczowej jest wiele, nie wszystkie przynoszą oczekiwane efekty. Wiele kobiet zastanawia się nad skutecznością lipolizy laserowej – zabiegu, który – zdaniem wielu pań – może przynieść znaczną poprawę.

Na czym polega lipoliza laserowa?

Mówi się, że laserowa lipoliza to sposób na likwidację i rozbicie komórek tłuszczowych bez użycia skalpela. To bezinwazyjna alternatywa liposukcji, czyli operacyjnego odsysania tłuszczu. Na cellulit sprawdza się doskonale.

Warto mieć świadomość, że fałdki tłuszczu w najbardziej newralgicznych miejscach rozpoczyna się od niewielkiej komórki (adipocytu). Powstają one na skutek dodatniego bilansu energetycznego (gdy dostarczmy znacznie więcej energii pochodzącej z pożywienia niż nasz organizm potrzebuje). Powstające komórki tłuszczowe z czasem zaczynają grupować się w tkankę, która – w miarę praktykowanego przez nas trybu życia (dostarczanie sporej porcji energii, nie decydując się na spalanie nadwyżki) – powiększa się i zaczyna być widoczna w postaci nierówności i grudek.

Dzięki lipolizie laserowej istnieje możliwość rozpuszczenia komórek tłuszczowych. Za pomocą lasera dochodzi do przerwania ciągłości błon komórkowych adipocytów. W efekcie dochodzi do wylewaniu się na zewnątrz ich zawartości, dzięki czemu komórka przestaje istnieć. Kolejnym krokiem jest usunięcie zgromadzonego tłuszczu. W przypadku, gdy jego ilość jest niewielka, zostaje on wydalony z organizmu samoistnie. Jeśli zaś w rezultacie lipolizy laserowej powstają spore ilości tłuszczu, koniecznością jest jego mechaniczne wydalenie. Proces odsysania przeprowadzany jest za pomocą specjalnego cewnika (zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym i nie jest inwazyjny).

Warto podkreślić, że lipoliza laserowa nie powoduje uszkodzenia naczyń krwionośnych, dzięki czemu uważa się ten zabieg za dużo bezpieczniejszy. Ryzyko pojawienia się infekcji bakteryjnej jest więc praktycznie całkowicie wyeliminowane.

Lipoliza laserowa kontra liposukcja

Jak już wyżej wspomniałam, lipoliza laserowa jest zabiegiem nieinwazyjnym i całkowicie bezpiecznym. Jeśli zachodzi konieczność odessania tłuszczu, zabiegi przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym, nie prowadząc do żadnych powikłań. Ponadto laserowa lipoliza ma dodatkowe działanie – na skutek działania promieniowania laserowego dochodzi do stymulowania głęboko położonych komórek skóry (fibroblastów), które odpowiadają za produkcję kolagenu. W ten sposób nie tylko likwidowane są komórki tłuszczu, ale również zwiększa się elastyczność skóry.

Liposukcja polega zaś na chirurgicznym odessaniu tłuszczu. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu ogólnym. To zaś powoduje, że nie wszystkie kobiety mogą poddać się takiej operacji. Ponieważ jest to operacja, liposukcja niesie ze sobą większe ryzyko skutków ubocznych.

Jeżeli zaś chodzi o skuteczność, zarówno lipoliza laserowa, jak i liposukcja są zabiegami, które pozwalają na uzyskanie oczekiwanych rezultatów już po jednym zabiegu.

By cellulit nie powrócił

Poddając się lipolizie laserowej, warto mieć świadomość, że zabieg nie zmniejsza prawdopodobieństwo ponownego pojawienia się cellulitu. Dlatego też, decydując się na taką kurację, nie można zapominać o zmianie swoich dotychczasowych nawyków. Chodzi o to, by wyeliminować przyczyny powstawania grudek i nierówności. W innym przypadku nawet najbardziej skuteczny zabieg nie zapobiegnie ponownemu problemowi.

W pierwszej kolejności należy zmienić swoje nawyki żywieniowe. Warto pamiętać, że komórki tłuszczowe łączą się tworząc tkanki, na skutek nadwyżki energii pochodzącej z pożywienia. Dlatego też zaleca się, by ograniczyć kaloryczność posiłków. Oczywiście nie chodzi o to, by się głodzić. Trzeba jadać racjonalnie, zgodnie z naszym dziennym zapotrzebowaniem, uwzględniającym wiek oraz rodzaj wykonywanej pracy. Warto także wyeliminować sól, fast-foody oraz tuczące przekąski.

Nie można ograniczać się jednak wyłącznie do zmiany sposobu odżywiania. Koniecznością jest także aktywność fizyczna, która pozwoli spalić nadwyżki zgromadzonej energii. Warto więc ćwiczyć regularnie, by szybko przekonać się o efektach naszych działań. Na szczęście nie istnieją żadne wytyczne dotyczące rodzaju uprawianego sportu. Oznacza to, że forma aktywności fizycznej jest dowolna. Najważniejsze jest, by ćwiczenia wykonywać systematycznie – najlepiej co drugi dzień. Warto ćwiczyć 40-60 minut, uważa się bowiem, że wtedy można uzyskać oczekiwane efekty.

Podsumowanie

Choć lipoliza laserowa jest w stanie wspomóc walkę z cellulitem, nie można zapominać, że i nasz udział w likwidacji skórki pomarańczowej jest istotny. Nie można polegać wyłącznie na zabiegach, mimo że są zaawansowane. Nie są bowiem w stanie wyeliminować naszych złych nawyków, które bardzo często powtarzamy, co prowadzi do ponownego pojawienia się cellulitu.

Comments are closed.