Tabletki na cellulit – hit czy kit?

Walka z cellulitem dla wielu pań jest codziennością. Zmagania ze skórką pomarańczową, prowadzone każdego dnia, nie należą do najłatwiejszych. Defekt ten jest dość trudnym przeciwnikiem. Nie wszystkie kremy działają, nie zawsze wystarczą odpowiednie ćwiczenia. Czy wybawieniem są więc tabletki na cellulit, o których już jakiś czas temu stało się głośno? Czy mają one jakąś „magiczną moc”, pozwalającą na pozbycie się defektu w prosty sposób?

Jak działają tabletki na cellulit?

Okazuje się, że nie tylko kosmetyki, ale również tabletki mogą przyczynić się do redukcji skórki pomarańczowej. Ale czy warto sobie nimi zaprzątać głowę?

O tym jak działają, warto przekonać się na konkretnych przykładach. Pod lupę wzięłam chyba jeden z najbardziej popularnych środków – Cellasene.

Sekretem tych tabletek są silnie skoncentrowane wyciągi roślinne oraz oleje rybne (które stanowią doskonałe źródło cennych kwasów omega). Działanie tych substancji polega na zwiększaniu szczelności naczyń krwionośnych, ponieważ – jak wiadomo – cellulit powstaje na skutek zwiększenia przepuszczalności naczyń efekcie wzmożonego wzrostu poziomu estrogenów. Ponadto tabletki Cellasene – jako że zawierają w swoim składzie między innymi: wyciąg z wąkorotki azjatyckiej i wyciąg z nostrzyka – odpowiadają za pobudzenie mikrokrążenia. To również wpływa na redukcję skórki pomarańczowej, ponieważ lepsze krążenie to szybsza redukcja obrzęków. Natomiast zawarty w tabletkach ekstrakt z alg morskich (a dokładniej z morszczyna) odpowiada za przyspieszenie procesów, prowadzących do rozpadu trójglicerydów na wolne kwasy tłuszczowe – słowem: rozbijają grudki tłuszczu, redukując wszelkie nierówności.

Czy tabletki dają rezultaty?

Pora przejść do skuteczności, jaką mają tabletki na cellulit, bo w sumie to nas najbardziej interesuje. Teoretycznie takie specyfiki powinny zadziałać znacznie lepiej niż kremy. W końcu jest to nic innego jak suplement diety, który działa na nasz organizm od środka. Trzeba jednak pamiętać, że najlepsze efekty przynosi redukcja skórki pomarańczowej, która jest prowadzona na kilku płaszczyznach. Dlatego nie można liczyć na to, że tabletki na cellulit same zadziałają. Gdyby tak było czy tyle kobiet na całym świecie zmagałoby się z tą uporczywą skórką pomarańczową? Nie sądzę…

Nie łudźcie się więc, że tabletki na cellulit – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – zlikwidują problem. Fakt, sama bym tak chciała, ale niestety… bez stosowania dotychczasowych metod się nie obejdzie. Zresztą to nie tylko moje zdanie. O tych i jeszcze innych tabletkach na cellulit przeczytacie tutaj – http://usuwaniecellulitu.info.pl/2010/07/27/tabletki-na-cellulit/. Tam też wam „powiedzą”, że stosowanie kremów, odpowiednia dieta, masaże oraz wiele innych, stosowane systematycznie w ramach jednej kuracji, pomogą pozbyć się skórki pomarańczowej.

Może jest to gorzka prawda, ale „najprawdziwsza”. I trzeba się z tym pogodzić. Bez naszego wysiłku, skórka pomarańczowa nie zniknie. A więc do dzieła!

Comments are closed.